MENU

KATEGORIE

TOPLISTA

Torrent: UNBORN SUFFER - COMMIT(MENT TO) SUICIDE (2020) [WMA] [FALLEN ANGEL]
UNBORN SUFFER - COMMIT(MENT TO) SUICIDE (2020) [WMA] [FALLEN ANGEL]
Dodał: umezrorv
Data: 13-10-2020
Rozmiar: 276.15 MB
Seed: 1
Peer: 0
Pobierz torrent

  • *
Głosów: 0
Kategoria: MUZYKA -> ZAGRANICZNA
Zaakceptował: nie wymagał akceptacji
Liczba pobrań: 0
Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 0000-00-00 00:00:00
OPIS:
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...



[Gdy obojętność jest przyzwoleniem, a przyzwolenie jest akceptacją, gdy akceptacja jest tłumaczeniem że sytuacja jest wyższa racją...]




Szósty album bydgoskiego UNBORN SUFFER przynosi 25 utworów mocarnego i brutalnego death/grind, który przypadnie do gustu fanom SUFFOCATION, BRUTAL TRUTH, ASSÜCK, NAPALM DEATH czy MORTICIAN. Jako bonus CD zawiera dwa utwory, których nie znajdziesz nigdzie indziej, nawet na platformach streamingowych!




Unborn Suffer siedzi na naszej scenie już od prawie dwóch dekad. Przez ten czas nagrali sporo fajnych materiałów, ale jakoś na świeczniku nigdy się nie znaleźli. Mody się zmieniają, trendy na jakieś konkretne style przychodzą i odchodzą a oni konsekwentnie robią swoje nie oglądając się na innych i za to należy im się szacunek. Wygląda na to, że po latach wreszcie trafili w miejsce dla nich idealne, czyli do Selfmadegod. „Commit(ment to) Suicide” to już drugi krążek dla tej wytwórni.

Muzycznie nie mamy tu absolutnie żadnego zaskoczenia. Unborn Suffer od początku obraca się w klimatach death-grindowych, więc tym razem inaczej być po prostu nie mogło. I tak mamy tu 27 kawałków, których średnia długość oscyluje wokół półtora minuty. Generalnie mamy tu dużo srogiego napierdolu, choć odpowiednio zróżnicowanego okazjonalnymi zwolnieniami albo bujającymi, średniotempowymi motywami. To co lubię w tej kapeli – i ogólnie w takim graniu – czyli miażdżące, ale też „rozrywkowe riffy” tutaj znajdziemy w naprawdę dużych ilościach. Co ciekawe, granie to jest wprawdzie intensywne i zajebiście brutalne, ale nie zabrakło tu też miejsca dla odrobiny luzu, a także fajnego, nieprzesadzonego technicznego kombinowania. Plus leci też w kierunku perkusisty, którego gęste i zróżnicowane partie koszą srogo, a częste używanie cowbella w takim graniu jest jak truskawka na torcie (przypomina mi się Parricide). Kolejną rzeczą, która ściśle łączy „Commit(ment to) Suicide” z klasykami gatunku jest użycie przeróżnych sampli, cytatów i wstawek z filmów. Często jednak jest to zrobione byle jak, na odpierdol, byle by wsadzić jakiś krótki urywek z pornosa albo innego horroru… Unborn Suffer robi to taktownie, z wielkim wyczuciem, choć wcale nie oszczędnie. Tutaj wychodzi też ten ich specyficzny humor. Generalnie z tych dźwięków aż bije patola i niechęć do pewnych zjawisk społeczno-politycznych (chyba wiecie o czym mówię), ale słychać też, że panowie mają do tego wszystkiego sporo dystansu i potrafią nie raz mrugnąć do słuchacza okiem. Kolejnym elementem, który wyróżnia solidne death-grindowe pozycje, a który znajdziemy także na tym krążku są mocne, zróżnicowane wokale. Obowiązkowe połączenie niedźwiedziego growlu z świńskimi kwikami i innymi rykami idealnie zdaje tu egzamin. Jeśli do tego wszystkiego dodamy jeszcze mocarną, dobrze dociążoną basem produkcję to mamy już obraz albumu, który wielbicielom gatunku po prostu musi się podobać. Mam wrażenie, że tego typu granie jest ostatnio w odwrocie, więc tym lepiej, że są jeszcze takie kapele jak Unborn Suffer, które w dodatku częstują nas coraz lepszymi materiałami.

P.S. Polecam zajrzeć do wkładki i zerknąć na alternatywne tytuły utworów…

Prezes



A teraz słów kilka na temat najnowszej, szóstej już w dorobku, pełnej płyty zespołu z mego rodzinnego miasta, czyli z Bydgoszczy. Mowa tu oczywiście o Unborn Suffer, który to od 2001 roku skutecznie, nieubłaganie i z godną podziwu konsekwencją rozsiewa pomiędzy niewinnymi owieczkami ohydną, Death/Grind’ową zarazę. Nie będę nikogo oszukiwał, to nie jest żaden wyjątkowy album. „Commit (ment to) Suicide” zawiera bardzo solidny, brutalny, szczery, miażdżący Death/Grind zagrany z jajem, werwą i przekonaniem. Chłopaki nie próbują zawrócić kijem Wisły, nie wymyślają też na nowo receptury na proch, tylko napierdalają z oddaniem, co im w duszy gra, i bardzo dobrze, gdyż podoba mi się to, co odnajduję w ich jebanych duszyczkach. Dominują tu skondensowane, zwarte strzały pomiędzy węch, a wzrok kierowane do konkretnego grona odbiorców, oparte na gniotących okrutnie bębnach, dobrze słyszalnym, chropowatym, zdzierającym skórę basie, mięsistych, masywnych riffach i brutalnych, zróżnicowanych wokalizach. Niezależnie od tego, czy zespół jedzie na pełnej piździe, czy też metodycznie wgniata słuchacza w glebę, napierdol jest tu solidny, a efekt tej muzy jest tak samo niszczący. Nie brakuje tu także odrobiny bardziej eksperymentalnych brzmień wspomaganych samplami, które z jednej strony wpuszczają tu trochę odświeżającego, humorystycznego powiewu, a z drugiej nadają niektórym wałkom morderczego, wynaturzonego, zalatującego z lekka patologią klimatu. Panowie pokazują tu także, jak bardzo szanują polityków, uwielbiają księży i w ogóle miłość do całego, plugawego świata wręcz wylewa się z tego krążka. Dobre, soczyste, mięsne, ale zarazem organiczne brzmienie sprawia, że płytka ma odpowiednią moc, siłę rażenia i potrafi spuścić niezgorszy łomot. Podsumowując zatem: Unborn Suffer nie zawiódł i nagrał kolejny, bardzo solidny w swej klasie album, który fanom muzyki młodzieżowej spod znaku Death/Grind zanurzonego w oparach twórczości Mortician, Napalm Death, Assück, Brutal Truth, czy Parricide z pewnością nie raz zrobi dobrze i ponownie zapewni zespołowi szacun na dzielni.

Hatzamoth



1. God'S Blood
2. Cardboard Box
3. Commit(ment To) Suicide
4. No One Will Know
5. We The Worst
6. Soluttions
7. Whole World Gone Insane
8. Obliteration Of Faith
9. Degradation Of Evolution
10. Brain Itch
11. Point Zero
12. Pathological Salvation
13. Post Abortum Pt 4
14. A-82
15. Your Thoughts .Your Self Annihilation
16. Pierdole Was
17. Partum Creaturae
18. Pyg
19. No Justification
20. Vision Of Death
21. All Living Kills
22. Blast Until I Die
23. Castrated Consciousness
24. Failed Attempt
25. Abandon Rate

Bonus:
26. No Future
27. Human Flesh



Damian "Sfenson" Bednarski -wokal, gitara
Łukasz "Lukass" Ziółkowski - wokal, perkusja
Sławomir "Sławas" Kocikowski - bas, wokal



https://www.youtube.com/watch?v=N9ENgEmT3Cg



!!!



INITIAL SEEDING. SEED 14:30-22:00.
POLECAM!!!

START WIECZOREM... 100% Antifascist
DETALE TORRENTA:[ Pokaż/Ukryj ]

Podobne pliki
UNBORN SUFFER - COMMIT(MENT TO) SUICIDE (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
UNBORN SUFFER - COMMIT(MENT TO) SUICIDE (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
IRON ANGEL - EMERALD EYES (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
IRON ANGEL - EMERALD EYES (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
GAZPACHO - FIREWORKER (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
GAZPACHO - FIREWORKER (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
LEPROPHILIAC - NECROSIS (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
LEPROPHILIAC - NECROSIS (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
BENEDICTION - SCRIPTURES (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
BENEDICTION - SCRIPTURES (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
OVER THE VOIDS - HADAL (2020) [WMA] [FALLEN ANGEL]
OVER THE VOIDS - HADAL (2020) [WMA] [FALLEN ANGEL]
DEPHOSPHORUS - SUBLIMATION (2020) [WMA] [FALLEN ANGEL]
DEPHOSPHORUS - SUBLIMATION (2020) [WMA] [FALLEN ANGEL]
MIKROMUSIC - KRAKSA (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
MIKROMUSIC - KRAKSA (2020) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]

Komentarze

Brak komentarzy

Zaloguj się aby skomentować