MENU

KATEGORIE

TOPLISTA

Torrent: MUSE - ORIGIN OF SYMMETRY (2001) [WMA] [FALLEN ANGEL]
MUSE - ORIGIN OF SYMMETRY (2001) [WMA] [FALLEN ANGEL]
Dodał: umezrorv
Data: 13-01-2021
Rozmiar: 347.94 MB
Seed: 1
Peer: 0
Pobierz torrent

  • *
Głosów: 0
Kategoria: MUZYKA -> ZAGRANICZNA
Zaakceptował: nie wymagał akceptacji
Liczba pobrań: 1
Liczba komentarzy: 0
Ostatnia aktualizacja: 0000-00-00 00:00:00
OPIS:
...SIŁA I PIĘKNO MUZYKI TKWIĄ W JEJ RÓŻNORODNOŚCI...


"Origin Of Symmetry" to następca wydanego w 1999 roku debiutanckiego albumu zatytułowanego "Showbiz". Dawka całkiem niezłego, rockowego grania, która się na nim znalazła, z pewnością zadowoliła fanów alternatywnego rocka. Kolejna płyta Muse była dużym wyzwaniem, zespół musiał udowodnić, że w muzycznym świecie nie pojawił się przypadkiem. Ich pierwszemu albumowi na pewno nie mogę odmówić wysokiego poziomu, ale to następne dzieło niemalże całkowicie objawia ich ogromny talent. Muzycy zdecydowanie wykorzystali swój potencjał i udowodnili, że mają pomysł na siebie. Nagrywając swoje utwory inspirują się Radiohead czy Jeffem Buckley'em, ale nie kopiują ich brzmienia, starają się tworzyć własny styl i to słychać na "Origin Of Symmetry". Muse tym razem nie chcieli nagrać prostych, rockowych utworów, ale urozmaicili je dźwiękami organów oraz syntetyzatorami. Dzięki temu są bardziej wyraziste i charakterystyczne. Co więcej, już od pierwszych dźwięków słuchaczowi towarzyszy specyficzny, pełen niepokoju klimat, który jest tutaj dużą zaletą.

Już na samym początku mamy dwa niesamowicie mocne punkty w postaci utworów "New Born" oraz "Bliss". Pierwszy - nieco mroczny, pełen napięcia, ale i bardzo dynamiczny. Rozpoczyna się spokojnie, prawdziwa eksplozja dźwiękowa następuje w refrenie. Pełen pasji wokal Matta wypada tutaj naprawdę świetnie. Czyżby muzycy faktycznie na nowo się narodzili, nagrywając ten album? Z kolei "Bliss" już od początku poraża swoją energią i niemalże kosmicznymi dźwiękami. Bardzo intrygujący numer, który niesamowicie uzależnia. Wstęp "Space Dementia" zapowiada wyciszony, hipnotyzujący utwór. I w takim klimacie utrzymanych jest sporo momentów w tym tracku, które należą do moich ulubionych. Niespokojnym dźwiękom pianina towarzyszy pełen przejęcia wokal. Przez ponad sześć minut raczeni jesteśmy znakomitą dawką muzyki. Bardzo dobrze prezentuje się również "Hyper Music". Połamane riffy, agresywny głos wokalisty oraz wielokrotne przyspieszanie tempa to elementy, które wyróżniają ten utwór. Poziom nieco spada w "Plug In Baby", skrojonym typowo na radiowy hit. Duża doza przebojowości, wpadający w ucho refren i zgrabna aranżacja czynią ten utwór całkiem miłym dla uszu. Jednak na dłuższą metę słuchanie go staje się bardzo męczące. Dalej mamy "Citizen Erased" o wręcz elektryzującym riffie. Przy końcówce następuje wyciszenie.

Same pozytywne słowa należą się dość specyficznemu i dziwacznemu "Micro Cuts" - wokal Matta został poddany obróbce, przez co jest nieco przygłuszony. Ale ten zabieg został tutaj umiejętnie zastosowany. Ciekawa, wciągająca aranżacja jest wspaniałym uzupełnieniem. Oprócz tego w następnej kolejności czeka na nas chwila ukojenia w postaci transowej ballady "Screenager". Jednak już po niej następuje powrót energicznych brzmień. "Darkshines" rozwija się w refrenie, gdzie raczeni jesteśmy podniosłym brzmieniem. Wieńcząca płytę podniosła kompozycja "Megalomania" potrafi zahipnotyzować. Efekt ten potęgują dźwięki organów, na których zagrał sam Matt. To naprawdę epickie zakończenie. Muzycy oprócz dziesięciu autorskich numerów pokusili się o jeden cover. Co zaskakujące, na warsztat wzięli utwór "Feeling Good" z 1965 roku. To jeden z moich ulubionych utworów i trochę obawiałam się, jak podeszli do niego muzycy z Muse. Na szczęście efekt jest naprawdę godny przesłuchania. Mocne gitary dodają utworowi charakteru i dzięki temu wyróżnia się spośród mnóstwa innych coverów tej klasycznej kompozycji.

Kiedy dopiero zapoznawałam się ze zrecenzowaną dziś płytą, nie mogłam się od niej oderwać. Krótko mówiąc, wgniotła mnie w fotel. Kawałki są naprawdę wciągające i posiadają wiele wspaniałych momentów. Mimo że przewałkowałam ją na wszelkie możliwe sposoby, wciąż odkrywam coś nowego. Niewątpliwym atutem kompozycji jest wokal Matta, który przybiera wiele różnych form, w zależności od melodii i tekstu utworu. Mam nadzieję, że ta recenzja przekonała kilku niedowiarków do tego, że Muse potrafi nagrać dobrą muzykę ;)

WoS


New Born   6:03
Bliss   4:12
Space Dementia   6:21
Hyper Music   3:21
Plug In Baby   3:41
Citizen Erased   7:19
Micro Cuts   3:38
Screenager   4:21
Darkshines   4:47
Feeling Good   3:20
Megalomania   4:39


Bass [Basses], Backing Vocals, Vibraphone – Chris Wolstenholme
Cello – Caroline Lavelle
Drums, Percussion [Various] – Dominic Howard
Lead Vocals, Guitar [Guitars], Keyboards [Keyboard Instruments] – Matthew Bellamy
Viola – Clare Finnimore
Violin – Jacqueline Norrie, Sara Herbert


https://www.youtube.com/watch?v=qhduQhDqtb4

!!!

INITIAL SEEDING. SEED 14:30-22:00.
POLECAM!!!

START WIECZOREM...                            100% Antifascist
DETALE TORRENTA:[ Pokaż/Ukryj ]

Podobne pliki
MUSE - ORIGIN OF SYMMETRY (2001) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
MUSE - ORIGIN OF SYMMETRY (2001) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
POLYPHIA - MUSE (2014/2015) [WMA] [FALLEN ANGEL]
POLYPHIA - MUSE (2014/2015) [WMA] [FALLEN ANGEL]
POLYPHIA - MUSE (2014/2015) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
POLYPHIA - MUSE (2014/2015) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
SCEPTIC - PATHETIC BEING (2001) [WMA] [FALLEN ANGEL]
SCEPTIC - PATHETIC BEING (2001) [WMA] [FALLEN ANGEL]
SCEPTIC - PATHETIC BEING (2001) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
SCEPTIC - PATHETIC BEING (2001) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
NICKELBACK - SILVER SIDE UP (2001/2014) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
NICKELBACK - SILVER SIDE UP (2001/2014) [MP3@320] [FALLEN ANGEL]
NICKELBACK - SILVER SIDE UP (2001/2014) [WMA] [FALLEN ANGEL]
NICKELBACK - SILVER SIDE UP (2001/2014) [WMA] [FALLEN ANGEL]
ALANIS MORISSETTE - UNDER RUG SWEPT (2001/2012) [WMA] [FALLEN ANGEL]
ALANIS MORISSETTE - UNDER RUG SWEPT (2001/2012) [WMA] [FALLEN ANGEL]

Komentarze

Brak komentarzy

Zaloguj się aby skomentować